Na tropie Eleganta z Mosiny

A w 2003 roku przytrafiła mi się taka oto przygoda. Zacząć trzeba od tego, że dzień wcześniej w podziękowaniu za dobrą współpracę, właścicielom hotelu w Poznaniu wręczyłem statuetkę Eleganta z Mosiny. Został z wielką radością ustawiony w recepcji, jak to się mówi, na widocznym miejscu. Miał być atrakcją turystyczną dla przyjezdnych.

Rozczochrany kos

Może będzie trudno w to uwierzyć, ale ptak potrafi – podobnie jak pies – wymóc na człowieku coś, czego pragnie.

Terapia przed telewizorem

Dla jednych to sposób na zaśnięcie lub tło do innych zajęć. Dla innych – weekendowa rozrywka z popcornem, colą i znajomymi. Dla (jeszcze) niewielu stał się podstawą psychoterapii. Bo okazuje się, że film potrafi zdziałać cuda.

Orzeł czy orzełek?

Przez kilka dni głośno było na temat „godła narodowego”, które na krótki czas zniknęło z koszulek piłkarskiej reprezentacji Polski. Mnie w tym wszystkim poruszyło coś, na co niewiele osób zwróciło uwagę – logo PZPN-u jest tak samo zgodne z zasadami heraldyki (nauki o herbach), jak nasze obecne „godło narodowe”. Nie wiedziałem więc, po co podniesiono taki nagły alarm.

Na tropie Eleganta z Mosiny cz. 4

Taka jest prawda, którą należy rozgłaszać wszem i wobec. Okazuje się, że nasz tytułowy bohater posiada bardzo bogatą historię swych narodzin. Jest to akurat ten wątek, który wzbudza wiele kontrowersyjnych emocji. Jak było naprawdę, jeszcze dokładnie nie ustaliłem, bowiem dopiero może przy pomocy Czytelników uda się ustalić jakieś niezbite fakty.

O rybach na wesoło: Ryba na Wigilię.

Zbliżały się Święta, więc Ewa wybrała się po ostatnie zakupy. W sklepie z rybami spotkała dawno niewidzianą koleżankę. I właśnie w takim wypadku czas przestaje mieć znaczenie, a uwaga (jak się za chwilę przekonamy) zeszła na dalszy plan. Wolno przesuwały się do przodu kolejki zajęte sobą.

O rybach na wesoło

W kolejnym odcinku poradnika przedstawiam kilka uwag na temat zakupów wędkarskich.

Kącik Eleganta z Mosiny cz.3

 – Pan mi się pyta, co wiem o Elegancie z Mosiny. U nas w domu on był od bardzo dawna. Bo ja, proszę pana, urodziłam się za Warszawą, tam mieszkaliśmy, a do Mosiny przeprowadziliśmy się krótko przed wojną w ‘39 roku.

Dino podbierak

W kolejnym odcinku „O rybach na wesoło” historia niecodziennego wędkarza.

De Press „Myśmy rebelianci”

„Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy” – napisał niegdyś w swoim wierszu „Wilki” Zbigniew Herbert. Poecie chodziło o tak zwanych „żołnierzy wyklętych”, czyli tych Polaków, którzy walczyli z siłami komunizmu także po zakończeniu drugiej wojny światowej. W niektórych przypadkach walka ta trwała do początku lat sześćdziesiątych. Historię tego niesamowitego oporu i wytrwałości przypomniał w 2009 roku (i nadal przypomina na swoich koncertach) zespół De Press.

Alternatywa dla molochów

Z pracą bywa krucho. Po przewertowaniu stosu ogłoszeń o roznoszeniu ulotek, promocjach w supermarketach, telemarketingu, a nawet szeregu ogłoszeń „AAAtrakcyjne panie zatrudnię”, można popaść w załamanie nerwowe i dojść do wniosku, że jesteśmy beznadziejnym przypadkiem na rynku pracy. Ale i dla nas jest jeszcze jakaś nadzieja – III sektor. Tylko, co to takiego i jakie szanse daje absolwentom i studentom na rynku pracy?

„Zginęli śmiercią lotnika”

„Luki w historii spostrzega człowiek dopiero wtedy, gdy się wypełniają”

– powiedział niegdyś niemiecki dramaturg, Fryderyk Hebbel.

Pojęciowy dom wariatów

Co to jest liberalizm? Razu pewnego włączyłem na chwilę telewizor i kątem ucha słuchałem programu publicystycznego, w którym jakiś profesor politologii wyraził pogląd, że należy „przykręcić śrubę bankierom” (niestety, w wypowiedzi tej zabrakło spekulantów), by za chwilę ten sam człowiek określił się sam mianem „liberała”.